Jak prowadzić bloga firmowego

Blog to niesamowite narzędzie, które znacznie zwiększy zyski Twojej firmy. Jednak – podobnie jak z każdym innym narzędziem – jeżeli nie wykorzystasz go poprawnie, zmarnujesz swoje siły i czas. W tym artykule przeczytasz, co możesz zyskać dzięki zwiększaniu swojej obecności w sieci oraz dowiesz się, jak prowadzić bloga firmowego.

Dlaczego warto prowadzić bloga firmowego

To zadziwiające, że w 2018 roku wielu przedsiębiorców wciąż zastanawia się nad sensem obecności w sieci. Internet istnieje już od ponad 30 lat! Obecność w sieci pozytywnie wpływa na rozwój firmy. To nie jest żadna „teoria”. To już zostało udowodnione. Tysiące razy.

Wszyscy weszliśmy w erę, w której największym wyzwaniem stała się walka o uwagę i zainteresowanie klienta. Musisz zdać sobie sprawę, że dziś nie wystarczy już wydrukować kilku ulotek lub okleić okolicy banerami.

Spójrz, gdzie skupia się uwaga większości odbiorców. Ilu przechodniów w ogóle rzuca okiem na ulotkę, zanim ta nie wyląduje w najbliższym śmietniku? Ilu z koszmarnie znudzonych pacjentów przychodni czyta ułożone na stolikach gazetki? Ilu pasażerów komunikacji w ogóle patrzy na to, co dzieje się za oknem pociągu lub autobusu? Drobny procent.

Co robi zdecydowana większość?

Sięga do kieszeni i wyjmuje telefon komórkowy.

Nie zauważyłeś tej zmiany? Hej! Żyjemy w czasach, w których nawet moja babcia ma smartfona, Twoja pewnie też.

Może przegapiłeś ten moment, ale pole marketingowej bitwy już dawno przeniosło się do wnętrza telefonów.

Dlatego naprawdę nieważne jest to, jak wielki baner znajduje się za oknem. Nie ma żadnej różnicy, czy reklama zajmuje połowę czy całą stronę magazynu. Możesz mieć najlepszy spot wyświetlany na ekranach wszystkich autobusów w mieście, a i tak lwia część odbiorców po prostu go nie zauważy.

Jeżeli zależy Ci na pozyskaniu klienta, musisz podążać za jego zainteresowaniem i uwagą. A oba te elementy są obecnie we władaniu smartfonów.

Planujesz zacząć prace nad swoją treścią? Sprawdź, jak robić to kreatywnie.

Blogi firmowe w Polsce

Znasz takie powiedzenie: „to czego nie znajdziesz w Google, prawdopodobnie nie istnieje”? W myśl tego powiedzenia 1/3 rodzimych firm można by śmiało wykreślić ze wszystkich rejestrów.

Zgodnie z badaniem GUS „Społeczeństwo Informacyjne w Polsce w 2017 roku” jedynie 67% polskich przedsiębiorców posiada stronę internetową.

Mało tego – większość z nich wykorzystuje tę stronę wyłącznie w celu prezentacji cenników lub katalogów produktów (czyli beznadziejnie).

Dokładnie tak! W rzeczywistości, w której największe sukcesy biznesowe dwóch ostatnich dekad opierały się na wykorzystaniu sieci, duża część przedsiębiorców nadal myśli:

„eeee, po co mi w ogóle jakieś blogi i internety?”

No właśnie – po co? Po co dostosowywać biznes do obecnej rzeczywistości? Po co się rozwijać i zarabiać pieniądze? Po co budować firmy, których roczny przychód jest prawie dwa razy większy, niż budżet Polski? (Amazon 2017 rok – 177,9 mld USD, budżet Polski 2017 rok – 92,8 mld USD).

Zastanów się nad tym w trakcie kolejnej dyskusji w stylu: „dlaczego ci nieznośni Niemcy i Amerykanie zarabiają cztery razy więcej niż ja ?!”.

Obecność w internecie to już nie „ciekawostka”. To obowiązek.

Dlaczego akurat blog firmowy?

Musisz pamiętać, że ani ja, ani Ty nie jesteśmy pierwszymi osobami, które pomyślały „ooo, może jednak ten internet nie jest taki zły”. 1/3 przedsiębiorców rzeczywiście odpada, natomiast pozostała cześć próbuje przenosić do sieci klasyczne metody marketingu. W skrócie – spamują na potęgę.

Dzisiejszy odbiorca jest dosłownie bombardowany różnego rodzaju treściami. Najczęściej tymi o charakterze reklamowym.

Jeżeli wydaje Ci się, że proste przeniesienie baneru z rozpadającego się płotu obok Twojej firmy do wnętrza smartfona wystarczy – jesteś w błędzie. Odbiorcy coraz bardziej uodparniają się na reklamy. W szczególności ci młodsi.

„hej, zapisz się na newsletter, dostaniesz darmowego ebooka”

„kliknij w baner i otrzymaj prezent ZA DARMO”

„zostaw numer telefonu komórkowego, a nasz konsultant przedstawi Ci NAJLEPSZĄ ofertę”

Prawie wszyscy już wiedzą, że to ściema. Bo niby dlaczego 77% polskich internautów korzysta z aplikacji blokujących reklamy?

Coraz mniej osób chce zapisywać się na newslettery, bo spodziewają się, że będą otrzymywać tysiące wiadomości: „super promocja, kup to, kup tamto”.

Duże firmy starają się bronić przed nieuniknionym. Podejmują walkę z naturalną reakcją internautów. Jednak robią to, jak na dużych przystało, bez żadnego wyczucia i finezji.

Na pewno widziałeś te pop-upy:

„Utrzymujemy się wyłącznie z reklam, jak chcesz przeczytać artykuł to wyłącz adblocka”. (czyt. chcemy zarabiać pieniądze, a Ty nie chcesz klikać w reklamy bałwanie)

lub dostawałeś te maile:

„ Drogi Eliku,

Widziałem, że nie otworzyłeś ostatnich 3 wiadomości! Jak nie będziesz ich otwierał to będę zmuszony usunąć Cię z listy!” (czyt. utrzymanie listy kosztuje, a Ty nic nie kupujesz bałwanie)

Zastanów się, jaką reakcję wywołują takie wiadomości? Ja myślę sobie: „co będzie ze mnie za człowiek, jeżeli dam się sterroryzować przypadkowym Januszom marketingu?”.

Podobnie jak większość użytkowników – nie wyłączam wtedy blokady reklam i nie reaguje na maile z „groźbami”.

Dlatego nie wystarczy, że zastosujesz stare tricki w nowej formie. Nie możesz mówić tylko „kup,kup,kup”. Musisz pójść o krok dalej. Tym krokiem jest content marketing. A jego najprostszą i najskuteczniejszą formą jest prowadzenie firmowego bloga.

Przeczytaj, na czym polega Content Marketing.

Blog firmowy porady

Ludzie uwielbiają komplikować proste terminy. Szczególnie te „poważnie brzmiące”. Myślę, że to pozwala im czuć się nieco mądrzejszymi 😉 Nie inaczej jest z content marketingiem.

Jeżeli jeszcze niezbyt rozumiesz ten termin – wyjaśnię Ci go w sześciu słowach:

Content Marketing – zanim coś weźmiesz, musisz coś dać.

To najważniejsza zasada prowadzenia bloga firmowego (a może nawet biznesu w ogóle).

Twoje wpisy muszą przynosić Twoim czytelnikom prawdziwą wartość. Muszą wzbudzać prawdziwe zainteresowanie. Muszą powiedzieć czytelnikowi:

„Zobacz! Nie żałujemy dzielenia się naszą wiedzą. A wiesz dlaczego? Bo mamy jej ogrom! Masz do czynienia z profesjonalistami!”

Jeżeli interesują Cię techniczne aspekty zakładania i prowadzenia bloga zapraszam do wpisów:

SEO dla początkujących

oraz

Pisanie bloga – fakty i mity

Tutaj przeczytasz o tym, jak zacząć tworzyć wartościowe treści na bloga firmowego.

I – Zrób to sam!

Obraz do wpisu jak prowadzić bloga firmowego, przedstawiający, że bloga powinieneś prowadzić sam.

Proszę Cię, nie bądź leniwy. Doskonale wiem, że masz dużo ciekawszych zajęć, a w internecie możesz kupić artykuły po 50 zł za sztukę. Jednak w ten sposób marnujesz dwie niesamowite okazje.

Po pierwsze – pisanie to świetny sposób na poukładanie i posegregowanie swojej wiedzy (będziesz po prostu lepszy w tym co robisz).

Po drugie – ludzie uwielbiają informacje od praktyków.

Dzięki temu, że doskonale znasz swoją branżę, możesz tworzyć super treści. Dużo lepsze, niż jakikolwiek copywriter na rynku. Nie przejmuj się stylem i literówkami. Większość ludzi kompletnie to olewa.

Gdyby w społeczeństwie istniały duże pokłady wrażliwości estetycznej, telewizja w najlepszym czasie antenowym nie emitowałaby badziewnych paradokumentów.

Najgorsze co możesz zrobić, to powierzenie obowiązków prowadzenia bloga praktykantowi lub najmłodszemu pracownikowi Twojej firmy. Większość przedsiębiorców tak robi (przez co ich blogi są do niczego).

Musisz zdać sobie sprawę, że ludzie nie chcą czytać porad studentki 3 roku marketingu. Chcą czytać porady prawdziwego eksperta. A tak się składa, że Ty jesteś największym ekspertem w swojej firmie.

II – Nie pisz do samego siebie!

Obraz przedstawiający, że prowadząc bloga firmowego nie powinieneś pisać do samego siebie.

Prawdopodobnie dobrze znasz się na swojej robocie. Jednak nie możesz zakładać, że Twoi czytelnicy również dobrze się na niej znają. W swoich pierwszych wpisach powinieneś skupić się na naprawdę podstawowych pojęciach związanych z branżą.

Prowadzisz kancelarię radcy prawnego? Wyjaśnij swoim czytelnikom, po co w ogóle korzysta się z pomocy radców prawnych. Bądź obiektywny. Opisz sytuacje, w których taka pomoc może naprawdę się przydać, ale nie bój się też podawać przykładów, gdy korzystanie z kancelarii to kompletna strata pieniędzy.

III – Opowiadaj historie!

Obraz przedstawiający, że przy prowadzeniu bloga firmowego warto jest opowiadać historie.

Nie trać czasu na nudne definicje, próbujące wyjaśnić, dlaczego akurat ten rodzaj pompy ciepła jest najlepszy. Opowiedz swoim czytelnikom historię, którą będą w stanie zrozumieć.

Opowiedz o przykładzie Kowalskich, którzy mieli taką a taką działkę i z uwagi na skład gleby zastosowanie innej pompy byłoby niebezpieczne.

Myślisz, że dla odbiorców to nudne? Sprawdź, ile wyświetleń na Youtube mają filmiki, gdzie ludzie opowiadają o szpachlowaniu ścian. Dobra historia o pompie ciepła pewnie trafiłaby w kartę „Na Czasie”.

W tym artykule przeczytasz więcej o podstawowych zasadach opowiadania historii.

IV – Dokumentuj!

Obraz przedstawiający, że prowadząc bloga firmowego powinieneś przede wszystkim dokumentować swoją działalność.

Ludzie uwielbiają patrzeć na specjalistów w trakcie pracy. Świetnym pomysłem na wpisy na blogu firmowym są wszelkiego rodzaju case studies. Opisz przykłady konkretnych klientów, którym pomogłeś i w jaki sposób to zrobiłeś.

Jeżeli istnieje możliwość (klienci wyrażą na to zgodę) – staraj się wykorzystywać prawdziwe dane. Jeden przykład lub opinia prawdziwego Jana Kowalskiego jest dużo więcej warta, niż dziesięć komentarzy „Malinki21 i xProGamer’a”.

Nie pisz odbiorcy, że prowadzisz rzetelną firmę z dwudziestoletnim doświadczeniem. Pokaż mu przykłady. Udowodnij mu to.

V – Nie bój się emocji!

Obraz przedstawiający, że przy prowadzeniu bloga firmowego nie należy bać się emocji.

Wszystkie firmy prowadzone są przez ludzi. Twoi klienci też nie są robotami. Nie zawsze największe znaczenie ma racjonalność i cena.

Wiele decyzji o zakupie jest podejmowanych na podstawie tego, czy kogoś lubimy czy nie (a to już emocja). Najlepsi storytellerzy na świecie (np. Steve Jobs, Gary Vaynerchuk) opierają swój komunikat przede wszystkim na emocjach.

Nie oznacza to, że historia założenia Twojej hurtowni gwoździ musi wzbudzać łzy wzruszenia. Nic na siłę. Jednak nie bój się pokazywać ludzkiej twarzy.

Każdy z nas jest człowiekiem. Popełniamy błędy, gafy. Mamy różne niepowodzenia. Opowiedzenie historii o tym, co one dla nas znaczą i jak sobie z nimi radzimy, pozwala na coś dużo większego, niż dziesiątki sloganów o naszym “pełnym empatii” podejściu do klienta. Opowiedzenie takich historii pozwala na zbudowanie autentyczności.

Wiem, że chciałbyś być postrzegany jako profesjonalista o ugruntowanej pozycji w branży. Każdy by chciał. Ale tworzenie iluzji bezdusznego przedsiębiorstwa nie ma najmniejszego sensu.

Pamiętam, że gdy zaczynałem pisać posty na bloga, bardzo często wykorzystywałem zwroty typu „zapisz się na NASZ newsletter”, „NASZ zespół sprawdza Twoje zamówienie”, „Masz pytanie? NASZ zespół chętnie na nie odpowie” itd. „Nasz zespół”, czyli kto – ja i mój pies? 😉

Nie wiem skąd w mojej głowie wzięło się przekonanie, że profesjonalnie = bez emocji. To duży błąd w trakcie konstrukcji treści.

Nie wstydź się, że prowadzisz niewielką firmę i masz bezpośredni kontakt z klientem. Duża część Twoich odbiorców dokładnie tego oczekuje.

 

VI – Wyróżnij się !

Obraz przedstawiający, że przy prowadzeniu bloga firmowego warto się wyróżnić.

Nie prowadziłeś jeszcze strony internetowej? Nigdy wcześniej nie pisałeś tekstów? Nigdy nie byłeś namiętnym czytelnikiem blogów? To wspaniale! Nie musisz się niczego oduczać.

Popatrz na obecne trendy w blogowaniu: „7 pomysłów na to”, „12 sprawdzonych metod tamtego”, zdjęcie z darmowego stocka i denerwujący pop-up.

Jestem zafascynowany tym, ile świetnych pomysłów pojawia się na blogach osób, które wcześniej nie miały nic wspólnego z pisaniem w internecie. Najlepszą metodą na to, aby przebić się przez konkurencję i „namieszać w branży” jest zrobienie czegoś wyjątkowego. A to wcale nie musi być ekstremalnie trudne.

Twoja konkurencja pisze obszerne artykuły? Nagrywaj filmy. Twoja konkurencja występuje z pozycji nudnych „profesjonalistów”? Twórz bardziej emocjonalne wpisy. Twoja konkurencja robi skomplikowane tabele i wykresy? Spróbuj wykorzystać proste infografiki.

Nie naśladuj innych blogów. Wręcz przeciwnie. Najłatwiej „wyróżnisz się”, gdy pozostaniesz sobą. Uwierz mi, że nikt nie ma takiego samego podejścia do Twojej branży jak Ty.

VII – Stwórz coś dobrego!