3 najczęstsze błędy początkujących copywriterów

Przystępując do tworzenia zawartości SEO, wielu copywriterów popełnia powtarzające się błędy. Nie są to poważne uchybienia i sama świadomość ich istnienia pozwala je wyeliminować. Przeczytaj o najczęstszych błędach początkujących copywriterów i popraw jakość swoich tekstów.

1. Niedokładne czytanie zleceń

Ten problem występuje już na etapie tworzenia tekstów, które są przeznaczone do rejestracji na portalach ze zleceniami. Precel nie zawsze musi mieć 1000 zzs. Jeżeli administrator portalu określa, że tekst próbny ma mieć 500 zzs – musimy ściśle trzymać się tej instrukcji.

Ta zasada dotyczy wszystkich zleceń, które przyjdzie Ci realizować. Jeżeli zleceniodawca życzy sobie, żeby słowa kluczowe były zawarte w tytule w niezmienionej formie – powinieneś się do tego zastosować.

Większość serwisów nie pozwoli Ci przesłać do klienta tekstu bez spełnienia podstawowych wymagań. Od tej reguły istnieją jednak wyjątki. Szczególną uwagę należy zachować przy tworzeniu na serwisie Goodcontent,  gdzie nie występują techniczne przeszkody do wysyłania klientowi tekstu, który nie zawiera słów kluczowych.

Zleceniodawcy często stawiają dodatkowe wymagania, takie jak wyróżnienie słów kluczowych pogrubioną czcionką lub odpowiednia edycja (np. konkretna liczba śródtytułów). Dokładne zapoznanie się z instrukcjami kupującego pozwoli Ci uniknąć marnowania czasu na poprawki i reklamacje.

 

2. Poszukiwanie zleceń na siłę

Za każdym razem, gdy usiądziesz do pisania, poświęcaj czas na tworzenie, a nie przeglądanie setek zleceń.  Ciągłe odświeżanie listy z nadzieją, że trafisz na opłacalne zlecenie to zwykłe marnowanie czasu. Bez sensu jest również rezerwowanie zleceń i trzymanie ich na swoim koncie do czasu, aż zdobędziesz wiedzę w tym temacie. Nie powinieneś podejmować się zlecenia, na które nie jesteś gotowy. W takim wypadku dużo czasu zmarnujesz na poszukiwanie informacji.

Jeżeli aktualnie masz ochotę coś napisać – a nie ma zleceń z tej tematyki, napisz to i wystaw na Giełdę. Nie ma większej różnicy, czy tekst sprzedasz dzisiaj czy za kilka dni.

Spotkałem się też z opinią, że nie należy działać na więcej, niż trzech portalach na raz. Jest to pewien sposób na rozwiązanie tego problemu. Moim zdaniem można ograniczyć się nawet do dwóch – jednego ze zleceniami i jednego do wystawiania tekstów na sprzedaż.

3.Literówki i błędy ortograficzne

Tekst internetowy to nie dyktando. Gramatyka (a czasami nawet ortografia) nie jest tu najważniejsza. Oba te elementy są notorycznie składane w ofierze na ołtarzu funkcjonalności. W Internecie dopuszczalnych jest wiele konstrukcji, za które Twoje szkolne wypracowanie dostałoby ocenę niedostateczną.

Mimo wszystko postaraj się zachować pewien poziom. Nikt nie będzie się czepiał o brak przecinka (to 1 zzs taniej 😉 ), jednak niech Twoje dzieło nie odrzuca czytelnika. Większość błędów ortograficznych zostanie wychwyconych przez edytor tekstu. Gorzej wygląda sprawa z literówkami. W tym wypadku musisz przeczytać swój tekst i usunąć je „ręcznie”. Warto to zrobić, gdyż kilka minut poświęconych edycji zaprocentuje w przyszłości gronem stałych klientów i licznymi zaproszeniami do współpracy.

Tekst odrzucony – co zrobić?

Po pierwsze – głowa do góry,  zdarza się każdemu. Nie zawsze trafisz w gusta klientów lub czytelników. Jeżeli piszesz dużo i szybko, błędy są czymś naturalnym. Najgorsze co można zrobić, to skasować odrzucony tekst. Przecież włożyłeś już w niego trochę pracy. Tekst, po niezbędnych poprawkach, wrzuć na Giełdę. Większość zleceń na rynku SEO jest dość powtarzalnych, znalezienie nowego kupca to tylko kwestia czasu.

Poznaj 5 przyczyn niepowodzenia w copywritingu.

Spawdź, jak stworzyć swój pierwszy tekst SEO.

Poznaj wymagania dotyczące tekstów preclowych i zapleczowych.

Dowiedz się, jak pisać i zarabiać regularnie.

Autor: elik

Udostępnij ten post na

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *